Nauka i przyzwoitość

Ministerstwo Nauki opublikowało wczoraj opracowanie pt. Rzetelność w badaniach naukowych oraz poszanowanie własności intelektualnej wyjaśniające w sposób zrozumiały nawet dla laika co wolno, a czego nie wolno badaczowi. Za całość odpowiadają członkowie ministrialnego Zespołu ds Dobrych Praktyk Akademickich, w którego skład wchodzą uczeni wysokiej próby. Szkoda jednak, że w zespole autorskim zabrakło prawnika, co zaważyło na sposobie potraktowania zagadnień prawnych. Przykładowo, uwagi dotyczące plagiatu sprowadzają się do pobieżnej analizy przepisów prawnkoarnych, autorzy pomijają problem odpowiedzialności za naruszenie autorskich praw osobistych, w tym właśnie plagiat. Co więcej, o ile autorzy dostrzegają problem przywłaszczenia wyników badań naukowych (ustaleń faktycznych, nie formy utworu), nie dostrzegają jednak, że nie stanowi ono plagiatu,bo fakty nie podlegają ochronie autorskoprawnej. Jest natomiast naruszeniem dóbr osobistych odkrywcy. Również stanowisko autorów odnośnie tzw. „autoplagiatu” pozostawia niedosyt. Pomimo tych zastrzeżeń wypada ponownie podkreślić, że pozycja ta powinna znaleźć się w bibliotece każdego uczonego, a także, a może przede wszystkim – dyplomanta.

Reklamy