Do czego służy parametryzacja (uwagi na marginesie tekstu E. Kulczyckiego)

Emanuel Kulczycki w swoim ostatnim wpisie zastanawia się nad tym, jak powinna wyglądać parametryzacja 2.0. Zainteresowanych odsyłam do całości tekstu, tu skupię się na pierwszym i podstawowym problemie postawionym przez autora – jaki jest instytucjonalny cel parametryzacji poza redystrybucją funduszy? Wydaje sie, że na to pytanie można odpowiedzieć już dziś, analizując obowiązujące przepisy i projekt Ustawy 2.0*.  Otóż chodzi o dystrybucję pieniędzy, prestiżu i władzy.  Nie chodzi natomiast (albo chodzi w niewielkim stopniu) o ocenę jakości badań i wprowadzenie miernika pozwalającego jednostkom naukowym na racjonalne planowanie rozwoju i identyfikację silnych i słabych stron, a w konsekwencji – poprawę jakości badań.

Dystrybucję prestiżu, bo kategoria badawcza jest odpowiednikiem pozycji w lidze futbolowej, im wyżej, tym drużyna (teoretycznie) lepsza. Prestiżu, bo od kategorii badawczej będzie zależeć prawo nadawania stopni doktora i doktora habilitowanego, a w potocznym przekonaniu prawa te świadczą o jakości instytucji. Po trzecie wreszcie od kategorii badawczej będzie zależało prawo używania „prestiżowej” nazwy uniwersytet oraz prowadzenia równie „prestiżowych” studiów ogólnoakademickich.

Dystrybucję pieniędzy, bo środki będą szły w przeważającej mierze do jednostek kategorii A/A+. To jest widoczne już dziś, bo zmieniony algorytm finansowania łączy tzw. składnik kadrowy z kategorią badawczą. W uproszczeniu, część dotacji związana z liczbą pracowników przemnażana jest przez współczynnik zależny od średniej kategorii badawczej uczelni – dla kategorii A wynosi on 1. Każdy poza pierwszą ligą jest karany spadkiem dotacji. Zważywszy, że dotacja podstawowa to około 70% przychodów uczelni, jest to istotne. Oczywiście, rację ma E Kulczycki pisząc, że ten efekt można by osiągnąć prościej.

Dystrybucję władzy, bo od kategorii badawczej zależeć będzie (częściowo już zależy) możliwość wskazywania kandydatów do różnych gremiów akademickich, a także kontrolowaniu rozwoju młodszej konkurencji. Wydziały mające prawa habilitacyjne i jednostki mające swoich przedstawicieli w Radzie Doskonałości Naukowej uzyskają narzędzie kontrolowania ośrodków bez praw habilitacyjnych. W innych systemach prawnych absolwent dobrej uczelni z doktoratem idący do pracy do młodszego ośrodka ma pewność, że jego kariera będzie zależała wyłącznie od osiągnięć i przydatności dla pracodawcy, a nie od decyzji ciał, w których większość mają przedstawiciele konkurencyjnych ośrodków. O  profesurze decydują wprawdzie zewnętrzni recenzenci, ale o ich wyborze nie decyduje gremium reprezentujące ośrodki rywalizujące z jego uczelnią o kategorię badawczą, fundusze na badania i studentów.

Parametryzacja nie mierzy natomiast jednego – jakości badań. W obecnym wariancie pokazuje tylko odległość od lidera. Coś jak system oceniania, w którym najlepszy w klasie, choćby na teście uzyskał 40 pkt na 100, dostaje piątkę, a następni proporcjonalnie niższe oceny.  W takim systemie punktację na 5 ustala się dopiero po sprawdzeniu wszystkich prac. Podobnie u nas minimalne kryteria punktowe dla kategorii A i B ustala się po wprowadzeniu danych o osiągnięciach jednostek do systemu.  W dodatku reguły gry i algorytm oceny zmieniają się co chwila, co oznacza, że wyniki kolejnych parametryzacji są nieporównywalne. Nie mierzy także efektywności wykorzystania potencjału jednostek. Co gorsza, uniwersytecki planista nie jest w stanie powiedzieć: takie i takie wyniki oznaczają kategorię A, takie i takie B, a siakie i owakie – C.  W dodatku, ponieważ ministerstwo nie udostępnia opinii publicznej ankiet i wyników oceny poszczególnych jednostek, niemożliwe jest nawet porównanie własnych wyników z osiągnięciami liderów. Jak mamy dążyć do doskonałości, skoro osiągnięcia liderów nie są jawne?

Ponieważ proponenci Ustawy 2.0 chcą by uczelnie były „jak przedsiębiorstwa,” spróbujmy przenieść te zasady na grunt biznesowy: otóż mamy sytuację, w której o zakresie działalności spółki decydują nie możliwości przedsiębiorstwa i potrzeby klientów, a pozycja na liście Fortune 500, o awansach w spółce – Izba Gospodarcza, a wynik finansowy oceniany jest według tego, czy nasza spółka ma zysk na podobnym poziomie, co średni zysk Microsoftu, Pfizera i Arcelor-Mittal. I nikogo nie obchodzi, że ta spółka jest start-upem, powiększającym co roku zysk i portfel klientów o 20%. Skoro nie dorastają do standardu, należy ich zlikwidować. Da się tak prowadzić biznes? No?

*UWAGA 1: jestem generalnie zwolennikiem oceny parametrycznej, choć do obecnej mam mnóstwo zastrzeżeń, choćby jeśli chodzi o dobór parametrów i reguł oceny. UWAGA 2. Modyfikacja obecnego systemu tak, żeby zmniejszyć liczbę parametrów i oceniać efekty (np. osiągnięcia naukowe, wpływ na otoczenie, szczególne osiągnięcia) a nie środki do osiągnięcia tych celów (liczba grantów, przychody itd) byłaby dobrym pomysłem. Podobnie jak mierzenie efektywności – tzn. tego, jak potencjał jednostki przekłada się na wyniki tudzież czy jednostka poczyniła jakieś postępy od ostatniej parammetryzacji. UWAGA 3: jestem osobiście zainteresowany takim systemem oceny, który zapewni fair play.

Reklamy

2 Comments

  1. Bardzo dobry wpis. Odnośnie parametryzacji dodam tylko, że o ile prawdą jest, że ona „W obecnym wariancie pokazuje tylko odległość od lidera.” to równie ciekawe jest to, że jest to lider krajowy (to niezwykle ważne!) i że jednostka może się do tych zawodów tylko zgłosić, natomiast nie wie, w jakiej ostatecznie wystartuje konkurencji (i w jakim towarzystwie) ani nawet, jakie dokładnie będą reguły gry.

  2. Zgadzam się w 100%. Dodałabym jeszcze, że parametryzacja ma utrwalać panowanie obecnych elit, stąd częściowa niejawność a przede wszystkim zmienność kryteriów.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s